| Powrót | ![]() |
|
|
|||||||||
| Najważniejsze fakty z życia Schmitta. | |||||||||
|
Martin Schmitt to jeden z najpopularniejszych skoczków narciarskich na świecie. Ten 24-letni Niemiec w sumie wygrał 28 konkursów PŚ. Już dwa razy zdobył Kryształową Kulę (1998/99 i 1999/2000), a w sezonie 00/01 na podium był drugi, za naszym Adamem Małyszem. Ostaniej zimy musiał ustąpić miejsca jeszcze kilku skoczkom, m.in. swojemu rodakowi Svenowi Hannawaldowi. Dalej jest jednak w ścisłej czołówce - z liczbą 795 pkt. zajął piąte miejsce w generalnej klasyfikacji PŚ. W tym sezonie wygrał tylko konkurs w Lahti, pierwszy z zaliczanych do Turnieju Skandynawskiego. Ustanowił też rekord Niemiec w długości lotu (224.0 m w drugiej serii drużynowego konkursu w Planicy). Martin dorastał w Tannheimie ( Schwarzwald), gdzie do dziś mieszkają jego rodzice. Skoki w tym rejonie to coś naturalnego i dlatego Schmitt skakał już jako sześciolatek. Raz nawet złamał na skoczni nogę. Chodził do szkoły sportowej, a po maturze trafił do grupy sportowej w wojsku. W konkursach Pucharu Świata zadebiutował w 1997 r. Wtedy po raz pierwszy zdobył medal na mistrzostwach świata - brąz w konkursie drużynowym. W Nagano razem z drużyną zdobył już srebro. Potem przyszły sukcesy. W 1999 r. "wyskakał" tytuł mistrza świata zarówno indywidualnie, jak i drużynowo. Wtedy po raz pierwszy zdobył Kryształową Kulę. Nie oddał jej też w następnym sezonie. Eksplozja formy Małysza na początku 2000 r.pokrzyżowała
plany Schmitta na zdobycie Kuli po raz trzeci. Na Turnieju Czterech Skoczni
był za Polakiem, ale na mistrzostwach świata już podzielili się medalami
- obaj zdobyli złoto i srebro. Ale w generalnej klasyfikacji Polak był
lepszy. Martin miał wtedy 1173 pkt. Na początku 2002 r. Martin przeżywał zdecydowany kryzys, skakał bardzo nierówno. Co prawda od Turnieju Czterech Skoczni zaczął skakać lepiej, to jednak jego porażka w konkursie indywidualnym w Willingen (po serii pierwszej i skoku 142 m, który dał mu prowadzenie, skoczył 113.5 m, zajmując w efekcie 18. miejsce) stawiała pod znakiem zapytania szanse na medal olimpijski. Ale bardzo dobre występy w zawodach w Zakopanem (ostatnimi przed olimpiadą, w których udział brali najlepsi; Schmitt był 4. i 5.) przywróciły nadzieje i fanom, i pewnie samemu Martinowi. Występ na olimpiadzie w Salt Lake City jeszcze był przeciętny (miejsce 7. na K-90 i 10. na K-120), ale na mistrzostwach świata w lotach w Harrachovie Schmitt "latał" znakomicie. Po pierwszej serii był szósty, potem zaś skoczył 202.0 m i awansował na drugą pozycję. Z powodu wiatru nie rozegrano kolejnych serii i ostatecznie Martin mógł cieszyć się ze srebra. Na początku września 2002 r. Martin poddał się operacji prawego kolana i wykryto u niego zapalenie łękotki. Uniemożliwiło mu to treningi. Nie uczestniczył w zgrupowaniach niemieckiej drużyny. Na początku listopada stało się jasne - pierwsze cztery konkursy PŚ ( w tym inauguracyjny w Kuusamo 29.11) odbędą się bez Martina Schmitta!!! Niemiec do końca listopada realizował program Reha, specjalnie dla niego przygotowany przez Edo Hemara. Wrócił na skocznie dopiero w siódmym konkursie PŚ sezonu 02/03 - w Engelbergu.
|