| Powrót | ![]() |
|
|
|||||||||
| Poniższy tekst pochodzi z mojej rubryki Kącik filmowy, z kwietniowego wydania szkolnej gazetki "To i Owo" (1998 r.), przez dość krótki okres - jeden rok szkolny - redagowanej przez Samorząd Uczniowski w SP w Żydowie, któremu wówczas przewodniczyłam. | |||||||||
|
Transmisję uroczystości wręczania nagród Akademii Filmowej za rok 1997 bardziej wytrwali oglądali w nocy z 23 na 24 marca, mniej wytrwałym kinomanom wystarczył 90-minutowy skrót emitowany we wtorek wieczorem. Wiele osób z zapartym tchem oczekiwało, jak rozwiążą się te "pojedynki". Tę nerwową atmosferę rozładowywał Billy Crystal, który już po raz szósty raz prowadził ceremonię. Zrobił to wspaniale, pojawiając się na uroczystości na dziobie statku wszechczasów. Faworytem wieczoru okazał się bezdyskusyjnie film Jamesa Camerona "Titanic" z Leonardo DiCaprio i Kate Winslet w rolach głównych. Ta produkcja otrzymała aż 11 Oscarów. Statuetki zostały jej przyznane m.in. za: najlepszy dźwięk, efekty wizualne i dźwiękowe, scenografię i kostiumy. Mimo to "przepadł" w 3 kategoriach: charakteryzacja, najlepsza rola pierwszo- i drugoplanowa damska. To zdziwiło wiele osób, gdyż stawiano, iż Gloria Stuart "zgarnie" Oscara. Najlepszą parą aktorską pierwszoplanową okazali się partnerzy z filmu "Lepiej być nie może": Jack Nicholson i Helen Hunt. Za role drugoplanowe Oscary powędrowały do Kim Basinger ("Tajemnice Los Angeles ) i Robina Wiliamsa ("Buntownik z wyboru"). Mimo iż ich kariera trwa już długo, to jednak w przypadku obojga jest to pierwszy Oscar. Statuetka za najlepszą muzykę trafiła w ręce Jamesa Hornera. Najlepszą piosenką okazał się utwór śpiewany przez Celine Dion pt. "My heart will go on". I kolejny Oscar dla Hornera i jednocześnie filmu "Titanic". Statuetkę za najlepszą muzykę do komedii lub musicalu dostała Anne Dudley za ilustrację muzyczną do "Goło i wesoło". Najlepszymi filmowymi "pisarzami" zostali Matt Damon i Ben Affleck oraz Curtis Hanson i Brian Helgeland. Ci pierwsi wymyślili historię matematycznego geniusza, którą opowiada "Buntownik z wyboru" Gusa Van Santa, zaś duet Hanson & Helgeland przystosował powieść Jamesa Elroy`a dla potrzeb filmu "Tajemnice Los Angeles". Najlepszym reżyserem okazał się James Cameron, który swój sukces podkreślił wykrzykując "I`m the king of the world!" po odebraniu nagrody w tej kategorii. W kategorii "Najlepszy film" nominowane
zostały:
|
||