Powrót

       
Najbardziej skrótowy z możliwych opisów tego długiego (184 min.) filmu, z którego zdecydowanie nie skróciłabym ani o sekundę - co więcej, załuję, ze nie mogłam zobaczyć pierwszej reżyserskiej wersji.
     
10 kwietnia 1912 w angielskim porcie Southampton siedemnastoletnia Rose DeWitt Bukater (Kate Winslet) wyrusza z narzeczonym Caledonem Hockley`em (Billy Zane) i matką Ruth (Frances Fisher) w podróż przez Atlantyk do rodzinnej Filadelfii. Na pięć minut przed wyruszeniem statku w morze młody Amerykanin, Jack Dawson (Leonardo DiCaprio) wygrywa w pokera dwa bilety na "Titanica" dla siebie i swojego przyjaciela, Fabrizio (Danny Nucci). Obaj nie posiadają się ze szczęścia. W piątek podczas kolacji Rose ogarnia ogromny smutek i bezsilność. W napadzie desperacji postanawia zakończyć swoje życie skacząc do wody. W ostatniej chwili jej samobójczą próbę udaremnia Jack. Na skutek nieporozumienia oficerowie biorą Jacka za gwałciciela i dopiero wersja Rose sprawia, że chłopak staje się bohaterem. W nagrodę za uratownie życia narzeczonej Cal zaprasza Jacka na kolację w pierwszej klasie, licząc na to, że zabawi swoje towarzystwo. Rose spędza z Jackiem sobotnie przedpołudnie i odkrywa, że udało mu się osiągnąć wszystko to, co dla niej pozostanie nieziszczalnym marzeniem. Dzięki Molly Brown Jack zjawia się na kolacji w eleganckim garniturze. Radzi też sobie z atakami znudzonych pasażerów. Na pożegnanie znajduje sposób, by wręczyć Rose karteczkę z propozycją spotkania. Razem spędzają szaloną noc na tańcach pod pokładem. Następnego dnia Jack stara się skontaktować z Rose. Rozmawiają w sali gimnastycznej, jednak dziewczyna go zbywa. Po pewnym czasie Rose uświadamia sobie, że kocha Jacka i jeśli go nie odnajdzie, straci miłość swojego życia. Znajduje go na dziobie "Titanica". Podchodzi do niego. Stoją razem i zaczynają się całować. Nadchodzi tragiczna noc. "Titanic" ma już nigdy nie oglądać światła dnia...